Modyfikacje Junaka

Układ zapłonowy – założenie było takie,że zapłon ma być bateryjny i przystosowany do instalacji 12V. Początkowo miałem założony alternator od jawy to wykorzystałem platynki, które były przy tym alternatorze. Niestety był problem, bo zapłon z jawy nie ma przyspieszacza zapłonu. Po próbach okazało się,że motocykl był słaby i nie wchodził na obroty jak powinien. Ze względy na to, że nie miałem oryginalnego aparatu zapłonowego od junaka, a używanego nie można było kupić za rozsądne pieniądze, postanowiłem wykorzystać aparat od malucha. Tylko znowu pojawił się problem bo aparat od malucha kręci się w przeciwnym kierunku niż w junaku i nie działał by przyspieszacz. Niestety w junaku nie ma miejsca na to,żeby założyć aparat z drugiej strony przystawki napędzającej bo jest ona zaraz przy ramie. Postanowiłem więc dorobić nową przystawkę w której aparat zapłonowy będzie się kręcił w stronę przeciwną niż w oryginale. Aby to uzyskać dołożyłem jeszcze jedno kółko pośrednie, takie same jakie jest między kołem rozrządu, a dużym kołem na wirniku aparatu zapłonowego. Obroty pozostały te same, a zmienił się ich kierunek. A o to nam przecież chodziło. Początkowo nową przystawkę chciałem zrobić z dwóch aluminiowych przystawek, ale później stwierdziłem,że szybciej będzie zrobić ją od nowa. Zrobiłem ją z blachy o grubości 2 mm. Był małe problemy bo spawy zawsze krzywiły spawane części ale w końcu się udało.

Po założeniu aparatu od malucha, regulacja zapłonu trwała ok. 1 minuty !, a nie jak to jest przy oryginalnym aparacie pół godziny. Nie trzeba przestawiać na trybach jak nie pasuje zapłon tylko wystarczy okręcić aparatem, który ma mozliwość obrotu o 360 stopni. Nie wiem jak inni ale ja ustawiam zapłon według starej sprawdznej metody: zgrubsza ustalam położenie za pomocą żarówki, a później star I jak dotąd, zawsze się sprawdza. Metoda książkowa, z ustawianiem na żarówkę, szczelinomierze, śrubokręty w otworze świecy i jeszcze inne wynalazki nie wchodzi w grę. Junak to niestety już wiekowa maszyna i nie zawsze sprawdzają sie teoretyczne rozwiązania problemów. Mały luz na osi platynek, na osi krzywki do tego, trochę luźne sprężynki przyspieszacza, luz między zębami i już metoda książkowa się nie sprawdza.>

Układ ładowania – Początkowo miałem wspawany w prawą pokrywę silnika alternator o jawy 350. Układ dobrze działał ale miał jedną wadę – bardzo nieładnie to wyglądało.
Obecnie mam założony alternator od fiata 127. Obawiałem się, będzie on za mocny i będzie przeładowywał akumulator. Początkowo założyłem stary zajechany akumulator który nie miał prawa być przeładowany. Następnie założyłem akumulator motocyklowy 12V 5Ah i też nie grzał się ani nie ubywało elektrolitu. Występowało jednak popularne zjawisko czyli korodowanie elementów metalowych w pobliżu akumulatora. Założyłem więc akumulator żelowy 12V 7Ah. Oczywiście znowu odezwały się głosy fachowców, którzy twierdzili, że akumulator żelowy nie nadaje się do motocykla. Podobno musi być on ładowany w jakiś tam specyficzny sposób. Może i tak jest. Ale ja mam go w motocyklu już drugi rok i mie mam z nim żadnych problemów.

Stacyjka – jest to element, który bardzo często się psuje. Wiedząc o tym,że nowe elementy obecnie produkowane są kiepskiej jakości, wykorzystałem stacyjkę od traktora. Jest ona masywna i przystosowana do dużych obciążeń prądu. I ma jeszcze jedną zaletę: jest tańsza od oryginalnej.

Regulator napięcia – w przypadku zakładania do junaka alternatora od samochodu, błędem jest zastosowanie regulatora napięcia od samochodu, traktora czy też innego wynalazku. Regulatory te mają ustawiony wyższy maksymalny prąd ładowania. I dotyczy to zarówno regulatorów wbudowanych jak i zewnętrznych. Dlatego ja wyrzuciłem regulator, który był wbudowany w alternator i zastosowałem regulator od motocykla MZ 250. Trzeba było przerobić alternator, żeby mógł współpracować z regulatorem motocyklowym. Aby być pewnym swojej konstrukcji, dokonałem pomiarów zarówno napięć jak i prądów przy różnych obrotach. Akumulator był ładowany prądem ok. 0,5 A przy wolnych i średnich obrotach, a przy obrotach maksymalnych wartość ta wzrastała trochę powyżej 1 A. Wartości te były stałe bez względu na to jakie włączyłem obciążenie. Na tym układzie jeżdżę już drugi sezon i wszystko gra.

2 komentarze

  1. tylko że aparat od 126 też nie ma przyspieszacza….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.