Dowcipy o motocyklistach cz.1

1)
Konferencja naukowa, wypowiada się lekarz:
– Dobrze jest mieć kochankę, bo to oczyszcza krew…
Po nim głos zabrał psycholog:
– Dobrze jest mieć kochankę, bo to pomaga odreagować stres…
Jako ostatni wystąpił motocyklista:
– Dobrze jest mieć kochankę. Żona myśli, że jestem u kochanki,
kochanka, że jestem u żony, a ja idę pojeździć motocyklem!

2)
W ZOO przed klatką z małpami synek pyta się mamy:
– Mamusiu, dlaczego w tej klatce zamknęli motocyklistów?
– Jak to motocyklistów? – pyta mama
– No… tak jak nasz tatuś – nieogolone, brudne i mają odparzenia na dupie.

3)
Artur Davidson poszedł do nieba.
– Ponieważ byłeś dobrym człowiekiem, a Twoje motocykle zmieniły świat,
w nagrodę możesz wybrać z kim chciałbyś tu przebywać.
Po chwili zastanowienia Davidson powiedział:
– Chcę przebywać z Bogiem.
Sw.Piotr zabrał więc Artura do sali tronowej i przedstawił go Bogu.
Wtedy Artur zapytał Boga:
– Czy to nie ty przypadkiem wynalazłeś kobietę?
– O, tak – odrzekł Bóg.
– Więc muszę Ci powiedzieć, jak profesjonalista profesjonaliście,
Twój wynalazek ma kilka poważnych wad konstrukcyjnych:
– występują duże wahania w przedniej części;
– strasznie brzęczy przy wysokich prędkościach;
– tył z reguły jest za miękki i za bardzo się trzęsie;
– wtrysk paliwa jest zdecydowanie za blisko wydechu, oraz;
– koszty utrzymania są horrendalne.
– Hmmmm – rzekł Bóg – trudno się z tobą nie zgodzić, ale poczekaj chwilę .
Podszedł do swego Niebiańskiego Komputera, wpisał kilka komend i po chwili wrócił z wydrukiem.

4)
– Cóż – powiedział do Artura Davidsona
– możliwe, że popełniłem kilka błędów, ale z tych danych wynika,
że zdecydowanie więcej facetów ujeżdża MÓJ wynalazek!

5)
Pewnej nocy policjanci czekali pod barem motocyklistów na potencjalnych sprawców naruszenia przepisów jazdy pod wpływem. Krótko przed zamknięciem spostrzegli motocyklistę, który wytoczył się na mientkich nogach z baru, przetoczył sie po wszystkich motocyklach próbując dopasować kluczyk do 5 różnych motocykli, zanim znalazł swój. Kiedy wreszcie go znalazł, usiadł na nim i siedział przez kilka minut kołysząc się ze spuszczoną głową i zerkając spode łba jak by się stąd wydostać. Wszyscy już opuścili bar i odjechali. W końcu i on dopasował sobie kask do głowy i telepiąc się okrutnie odpalił motocykl i zaczął powoli jechać.
Policjanci tylko na to czekali – zgarneli chłopa z motocykla i poddali badaniu alkomatem. Po chwili oczekiwania wyświetlił się wynik: 0,0.
Wkurzeni policjanci zaczeli dopytywać się – jak to mogło być, może się zaciął itp.
Motocyklista na to spokojnie:
– Wszystko ok, dzisiaj ja jestem dyżurnym do odwracania uwagi…

6)
Jedzie sobie motocyklista 150 km/h a tu z naprzeciwka leci wróbelek i dup go w kask. Stracił wróbelek przytomność i upadł na ulicę, ale motocyklista był miękkiego serca, zatrzymał się, podniósł ptaszka z drogi i zabrał nieprzytomnego do domu. W domu wsadził go do klatki, dał mu chlebek i wodę i zostawił aż się ocknie. Po jakimś czasie wróbelek budzi się, rozgląda i widzi: naokoło kraty, na podłodze chleb i woda … – O kur…, zabiłem motocyklistę !!!

7)
Jadą dwie mrówki na dwóch motocyklach, nagle jedna się zatrzymuje, więc druga do niej podjeżdza i się pyta:
– Co ci się stało?
– Mucha mi do oka wpadła.

8)
Pani pyta dzieci w szkole kim chcą zostać w przyszłości.
– Prawnikiem – mówi Małgosia
– Lekarzem – mówi Zbysio
– Harleyowcem – wyrywa się z ostatniej ławki Jasio!!!
– A co robi taki harleyowiec? – pyta Pani
– Jak to co?? Jeździ na Harleyu, pije piwo i wali panienki….
– Jasiu, ale ty jesteś na to za młody!!!
– Ale ja jestem młodym Harleyowcem – odpowiada Jasio
– A co robi młody harleyowiec???
– Młody harleyowiec jeździ na rowerze, pije oranżadę i wali konia…

9)
– Taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłogi
– mówi mąż do żony – wyszłabyś lepiej na dwór i umyła motocykl…

10)
Siedzi w pubie przy piwku kilku motocyklistów …
ciągle gadają o swoich maszynach …
ile palą , jakie osiągi … co się zepsuło … itp…
W końcu jeden nie wytrzymał i mówi :
– Panowie siedzimy tu kilka godzin i ciągle to samo…
motocykle i motocykle , może zmienimy temat ?
– O’key , to o czym pogadamy ?
– No … o… dupach
I nastało milczenie …
W końcu jeden nie wytrzymał ciszy : – Mam !!!
– Co ??? – odkrzyknęli chórem pozostali …
– Moja tylna opona jest już do DUPY !!!

11)
Jedzie dwóch motocyklistów, jeden do drugiego mówi :
-błotnik ci telepocze
– nic nie słysze
-błotnik ci telepocze
– nic nie słysze
-błotnik ci telepocze
– nic nie słysze bo mi błotnik telepocze

12)
Czym sie rozni brzydka kobieta od motorynki?
– Niczym bo fajnie sie na nich jezdzi ale przed kolegami wstyd.

13)
Jadącą na motocyklu blondynkę zatrzymuje policjant.
Po sprawdzeniu stanu technicznego motoru mówi:
– Nie ma pani powietrza w tylnym kole.
A blondynka na to:
– Tak to prawda ale tylko na dole…

14)
Policjant zatrzymuje motocykliste jadącego w czapce zamiast kasku:
– dzień dobry, dlaczego to sie bez kasku jeździ, co?
– no…to dlatego, że przeprowadziłem test na bezpieczeństwo;
otóż wzięłem czapke i kask…zrzuciłem z 10 piętra.
– No i co to dało Panu ???
– Kask pękł a czapka pozostała nienaruszona…

15)
– Dlaczego łysi harlejowcy jeżdżą z rozpietymi rozporkami ?
– Bo chcą poczuć wiatr we włosach!!

16)
Jedzie chłop z babą furmanką, droga pustawa, nudy,
nagle ZIUUUU… i wyprzedza ich motocyklista bez głowy … .
– Dziwne – pomyślał chłop, ale jedzie dalej.
Po chwili ZIUUUUU…
i kolejny motocyklista bez głowy przelatuje obok furmanki.
Chłop marszczy brwi, kombinuje przez chwilę po czym odwraca się i mówi:
– Stara, rzuć no tę kosę gdzieś wyżej!

17)
Policja zatrzymuje motocykl, jadący z nadmierną prędkością.
– Płaci pani mandat – pyta się policjant?
– A czy nie mogłabym zapłacić w naturze ?
– Co to znaczy ” w naturze ” ?
– No , wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać…
Policjant odwraca się do kolegi i pyta:
– Potrzebne ci są majtki ?
– Nie !
– Mnie tez nie …

18)
Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka i pyta się go:
– Ty zając chcesz się przejechać?
– No pewnie.
– Wsiadaj.
Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł
mocny uścisk i mokro. Pyta się :
– Ty zając, zlałeś się ze strachu? Na to zajączek ze spuszczoną głową. – Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek.
Szukał niedźwiadka. W końcu szęśliwy znalazł. I pyta się:
– Ty niedźwiedź chcesz się przejechać.
– No pewnie.
Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka.
-Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową
-Tak, zlałem się. jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając szczęsliwy odpowiada.
-No to się zaraz zesrasz bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.

19)
Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
– Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
– Motocyklista – odpowiada pytany.
– Panie, co pan wygadujesz – warczy zły egzaminator – Toż przecież mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
– A ch*j ich wie skąd oni się biorą…

20)
Motocyklista który niedawno się ożenił chciał się spotkać ze swoimi kumplami z klubu.
Ubiera się w skórę i mówi do żony:
-Kochanie wychodzę, ale wrocę niedługo.
-A dokąd idziesz Misiaczku? – zapytała żona
-Idę do baru ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko.
-Chcesz piwo mój ukochany? – żona podeszła do lodowki otworzyła drzwi i zaprezentowała mu 25 rożnych rodzajow piwa z 12 rożnych krajow: Niemiec, Holandii, Anglii i innych.
Mąż stanął zaskoczony i jedynie co zdołał wydusić z siebie to:
-Tak, tak cukiereczku ale w barze no wiesz te schłodzone kufle..
Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała:
-Chcesz do piwa schłodzony kufel? Nie ma problemu – I wyjęła z zamrażarki wielki oszroniony kufel.
Ale mąż, choć nieco już blady z wrażenia, nie dawał za wygraną.
-No tak skarbie, ale w barach mają naprawdę świetne i pyszne przystawki nie będę długo, wrocę naprawde szybko, obiecuje.
-Masz ochotę na przystawki niedźwiadku? – Żona otworzyła drzwi szafki, a tam: słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołykow.
-Ale kochanie w barze, no wiesz te męskie gadki, przeklinanie, niewyszukany język…
-Chcesz przekleństw moje ciasteczko? Więc pij te kurewskie piwo z jebanego zmrożonego kufla i żryj te pierdolone przystawki! Jesteś teraz do chuja ciężkiego żonaty i nigdzie kurwa nie wyjdziesz! Pojąłeś skurwysynu?!!!

21)
Spotyka się dwóch kumpli i jeden mówi do drugiego:
-Ty słuchaj sprowadziłem z Angli zajebi**** motocykl….
Ten mu przerywa i mówi:
-Popier***** Cie ?! Nie wiesz że tam mają kierownicę po drugiej stronie?

22)
Co ma wspólnego jazda motocyklem i robienie minetki ???
– Chwila nieuwagi i jesteś w rowie.

23)
Jadą na Jawie trzej koledzy, z przodu kierowca, jąkała i Szymon.
Jadą sobie 100km/h
jąkała – szyy szyyy szyyyy
kierowca – szybciej ?
jadą 120
znowu jąkała – szyy szyy szyyyy
kierowca – szybciej ?
jadą 140
jąkała po raz kolejny szyy szyyy szyyy
kierowca – szybciej ?
jąkała się przełamał – Szyyyymon spadł

24)
Podjeżdża motocykl do stojącej przy trasie tirówki.
Kierowca pyta:
– Ile?
Prostytutka na to:
– 100 złotych z przodu, 150 z tyłu.
Wtedy odzywa się głos z pasażera:
– A dlaczego ja tyłu mamy płacić więcej?!

25)
Żony rozmawiają o przyrodzeniach swoich starych
jedna mówi
-Mojego jest jak Honda CBR, taki szybki, zwinny
druga-
-mojego jest jak Honda Gold Wing. pełen wypas, komfort
a trzecia
-Mojego to jest jak MZ ES Trophy
-jak MZ? dlaczego jak MZ?
-Bo bez ssania ani rusz…

26)
Do skrzyżowania dojeżdża z jednej strony policja, z drugiej karetka, z trzeciej straż pożarna, wszystkie na sygnale.
– Kto pierwszy przejedzie przez skrzyżowanie?
– Motocyklista

27)
Carne na czerwonym jedzie po zielonym
– murzyn na jawie jedzie po trawie

28)
Z moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w ko?cu zdecydowaliśmy się wziąć ślub. Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju – dręczyła i spędzała sen z powiek… jej młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej młodego,pięknego ciała. Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby przypadkiem schylała się po coś tak, że nawet nie przyglądając się,miałem przyjemny widok na jej majteczki. To nie mógł być przypadek. Nigdy nie zachowywała się tak kiedy w pobliżu był ktoś jeszcze. Któregoś dnia siostrzyczka mojej dziewczyny zadzwoniła do mnie i poprosiła abym po drodze do domu wstąpił do nich rzucić okiem na ślubne zaproszenia. Kiedy przyjechałem była sama w domu. Podeszła do mnie tak blisko, że czułem słodki zapach jej perfum i wyszeptała, że wprawdzie będę żonaty,ale ona pragnie mnie tak bardzo… i czuje, że nie potrafi tego uczucia pohamować… i nawet nie chce. Powiedziała, że chce się ze mną tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej siostrą i przysięgnę jej miłość i wierność póki śmierć nas nie rozłączy. Byłem w szoku i nie mogłem wykrztusić z siebie nawet jednego słowa. Powiedziała „Idę do góry, do mojej sypialni. Jeśli chcesz, chod? do mnie i we? mnie, nie będę czekać długo” Stałem jak skamieniały i obserwowałem ją jak wchodziła po schodach kusząco poruszając biodrami. Kiedy była już na górze ściągnęła majteczki i rzuciła je w moją stronę. Stałem tak przez chwilę, po czym odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem drzwi i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu. Mój przyszły teść stał przed domem – podszedł do mnie i ze łzami w oczach uściskał mówiąc „Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę. Nie moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki. Witaj w rodzinie!” …A morał z tej historii… Zawsze trzymaj prezerwatywy w motocyklu….

29)
Poznał chłopak dziewczynę. Po kilku spotkaniach ona zdecydowała się zaprosić chłopaka na obiad niedzielny do rodziny. W związku z tym, że chłopak pochodził z biednej rodziny i nie miał za wiele kasy, nie wiedział za bardzo w co ma się ubrać i co zrobić żeby dobrze się zaprezentować. Po chwili zastanowienia wpadł na genialny pomysł. Przypomniał sobie, że ma w szopie starą Jawe, więc w połączeniu ze starymi dżinsami i kurtką skórzaną będzie git. Poszedł do szopy, odgarnął całe to siano, którym pojazd był przykryty i… zamarł. Jawa była cała zardzewiała. Już prawie się załamała, gdy wpadł na genialny pomysł. Wysmaruje ją wazeliną… Jak pomyślał tak zrobił, jawa świeciła się jak psu jaja. W niedziele pojechał do dziewczyny, ona czekała na niego przed wejściem i mówi: – Słuchaj Kaziu, pamiętaj o jednej rzeczy, po zjedzeniu obiadu nie wolno Ci się odzywać. Kto pierwszy to zrobi, ten myje wszystkie gary… No taka jest u nas tradycja. Kaziu myśli: „niech będzie, no problemo, chyba ich porypało, jeżeli myślą, że ja, gość, będę mył te gary”. Weszli do domu, kwiatuszki dla mamusi, dzie? dobry, witamy itp. Obiad minął bez problemu, wszystkim smakowało, sko?czyli jeść i… cisza, nikt się nie odzywa. Ojciec myśli: „co ja się będę odzywał, robiłem na nockę, a teraz miałbym te gary myć. Nigdy w życiu, siedzę cicho”. Matka myśli: „nom chyba ich poczesało, jeśli myślą, że się odezwę. Cały dzie? gotowałam, a teraz miałabym zmywać. A tam ta patelnia jest tak urypana… Nie ma mowy siedzę cicho”. Dziewczyna myśli: „?eby tylko Kazik się nie odezwał…” Kazik myśli: „Porąbani, przyszedłem w gości i myślą, że będę gary mył???” Minęła godzina i cisza. Kazik się wkurzył, wziął swoją dziewczynę, położył na stole, zdjął majtki i zerżnął. Ojciec myśli: „a co mnie to obchodzi, pewnie dyma ją codziennie, ja się tych garów nie chyce”. Matka myśli: „w dupie to mam. Jak pomyśle o tej patelni, to mi się słabo robi”. Mija dwie godziny i cisza. Kazik się wkurwił, wziął matkę, położył na stół i ją zerżnął. Ojciec myśli: „!#$% mać, przegiął pałę, ale ja to mam w dupie. Całą noc harowałem, a teraz będę garnki mył?” Dziewczyna myśli: „Grunt, żeby się tylko Kazik nie odezwał”. Mijają trzy godziny i cisza ale… zaczął padać deszcz… Kazik podbiega do okna, patrzy a tam całą wazelinę zmyło mu z Jawy. Załamany myśli: „Huk, odezwę się.” – Czy macie może wazelinę???
A ojciec na to:
– To ja już może umyję te garnki…

30)
Czym się różni motocykl zabytkowy od japońca.
Zabytek to jak z kobietą: poznasz, pokochasz a później rozbierasz.
A z japońcem – jak z prostytutką: siadasz i jedziesz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.